Przekąski do Piwa

Chipsy i orzeszki to nuda! A może nasze lenistwo?
Myślisz, że piwne zakąski to tylko chipsy, paluszki i orzeszki? Jeśli tak, to zdecydowanie się mylisz! Na świecie do tego trunku często podaje się przegryzki, których Polak prawdopodobnie nigdy nie wziąłby do ust. Oto najdziwniejsze z nich.
Litewskie świńskie uszy
Choć w Polsce jedzenie wieprzowiny nie jest niczym wyjątkowym, to jednak rzadko kiedy to świńskie małżowiny są głównym przysmakiem. A u naszych nadbałtyckich sąsiadów wędzone, świńskie uszy to tradycyjny rarytas serwowany do piwa. Specjalnie przyrządzone i pokrojone w podłużne plastry uszy w smaku są słone i przypominają wędzonkę. Jednak ich największą zaletą jest niezwykła chrupkość, której źródłem jest tworząca ucho chrząstka. Podobno z taką naturalną, domową przegryzką zwykłe chipsy nie mogą konkurować!
Rosyjskie suszone rybki
Być może dziwisz się, że wspominamy o Rosji w kontekście picia piwa, ale również u naszego największego sąsiada ten napój staje się coraz bardziej popularny. W Rosji nie brakuje również oryginalnych zagryzek, które odzwierciedlają kulinarną słabość do ryb i owoców morza. Najczęstszą proponowane są np. małe, suszone na słońcu, piekielnie słone rybki. Do wyboru jest kilka rodzajów ryb np.: morszczuki, stavridki (w Polsce znane jako ostroboki), anchovies, ukleje czy tuńczyki. Dla amatorów owoców morza kuszącą zagryzką z pewnością okażą się suszone kalmary, oferowane w postaci pierścieni lub nitek. Jeżeli już wspominamy o wschodnich przysmakach, to z kolei na Ukrainie często do piwa serwuje się raki.
Chrzanowe suchary
Poza morskimi przysmakami Rosjanie często wybierają do piwa sucharki. Zamknięte w kolorowych opakowaniach, na pierwszy rzut oka przypominają chipsy. Jednak w środku znajdziesz podłużne, małe sucharki w przeróżnych smakach. Oto przykładowe z nich: musztarda z pietruszką, łosoś, gruziński sos adżika lub chrzanowy. Takie sucharki są również popularne na Białorusi i w krajach nadbałtyckich.
Czeskie topielce
Równie sławne jak czeskie piwo powinny się stać również oryginalne, czeskie zakąski. Najciekawszą z nich - nie tylko ze względu na nazwę - są tzw. utopenci, czyli po polsku topielce. Ta straszna nazwa to określenie zupełnie niestrasznych serdelków "utopionych" w octowej zalewie, z dodatkiem przypraw i cebuli. Takie mięsne kiełbaski pływają w wielkich słojach lub beczkach z kamionki przez kilka tygodni, by "dojrzeć". Później raczą niezwykłym smakiem zgłodniałych piwoszy.
Chińskie rozmaitości
Mało kto kojarzy Chiny z piwem, a jak się okazuje to właśnie Chińczycy konsumują go najwięcej. Jak na alkohol, który pojawił się tam stosunkowo niedawno, bo ok. 100 lat temu, piwo zrobiło tam zawrotną karierę. Dziś Chińczycy produkują ponad 800 gatunków. Część z nich można kupić na ulicy, od sprzedawcy, który rozlewa je do... plastikowych siatek! Najpełniej szeroki asortyment piwnych zakąsek- oraz generalnie chińskiej kuchni - obrazują właśnie miejskie targowiska.
O Chińczykach i ich gotowości zjedzenia ekstremalnych przysmaków krążą już prawdziwe legendy. O tym, że w większości są prawdziwe przekonał się każdy, kto przynajmniej raz widział typowy chiński stragan, który bezlitośnie obnaża całą prawdę o tamtejszych kulinarnych upodobaniach. Jednym z przykładów popularnej piwnej zagryzki są np. pieczone w całości wróble, serwowane na kiju lub pieczone na rozżarzonych węglach insekty i skorupiaki tj. jedwabniki, pasikoniki czy skorpiony. Można powiedzieć, że Chińczycy podobnie jak miłośnicy piwa na całym świecie lubią chrupiące dodatki. Czy to istotne, że nie są to chipsy z ziemniaka tylko przekąska z robaka?
Azjatyckie pająki
W porównywalnym stopniu egzotyczne zakąski znajdziemy w innych krajach Azji Południowo-wschodniej np. Wietnamie i Laosie. Tu również na porządku dziennym jest podjadanie robaków. Wielu podróżników, zwraca jednak uwagę na ich nieprzeciętne walory smakowe i idealne komponowanie się ze smakiem lokalnych piw. Podobnie jak w innych, azjatyckich krajach duże pająki, przypominające tarantule opieka się na węglu drzewnym. Bez problemu można je kupić od wędrownych sprzedawców lub na lokalnym targu.
Japonia i zielone strąki soi
Prawdopodobnie to japońską zagryzkę do piwa o nazwie edamame można uznać za najzdrowszą i najprostszą w przygotowaniu. Edamame w dosłownym tłumaczeniu oznacza strąki soi. Do jej przygotowania używa się jedynie nie w pełni dojrzałych roślin, które gotuje się w wodzie z dodatkiem morskiej soli. Taka przekąska to doskonałe źródło cennych substancji odżywczych, np. białka, błonnika, kwasu foliowego i kwasów omega-3. Serwowane na ciepło edamame dopełniają smak zimnego piwa.
Przezroczysta wołowina
Suszona wołowina "beef jerky" to może niezbyt ekstremala zakąska, ale w Polsce mało popularna. A ta delikatna przekąska znana jest praktycznie na całym świecie. Niezwykle lubiana jest w Stanach Zjednoczonych, ale też w Europie Zachodniej. Słowo "jerky" wywodzi się od słowa "ch'arki", które w języku Indian Keczua oznacza "palić mięso". Klasyczna "beef jerky" powinna być wysuszona na słońcu, ale w przemysłowej produkcji to już niemożliwe. Teraz często mięso marynuje się i wędzi. Najlepsza wołowina to ta, pokrojona w niemal przezroczyste plastry.

Możemy jeszce samodzielnie przygotować smazone krążki cebuli, kalmary jak i delektować sie połaczeniem smaku piwa i serów czy oliwek. Do lekkich piw pasuja owoce suszone jak morela, żurawina czy choćby rodzynki.

komentarze